Postać Achillesa i postać Ardżuny, dwóch wspaniałych wojowników najsłynniejszych, obok
Odysei i
Ramajany, eposów, mają z sobą wiele wspólnego, choć pozornie ich historie bardzo się różnią. Achilles, uczestnik zbrojnej wyprawy Achajów pod Troję celem odzyskania porwanej przez Parysa Heleny, pokłócony z naczelnym wodzem Agamemnonem o brankę, którą ten mu bezprawnie odebrał, odmawia dalszej walki, prosząc przy tym matkę, boginię Tetydę, by wybłagała u Zeusa szereg zwycięstw dla Trojan, pod wpływem których Grecy odczuliby dotkliwie brak Achillesa u swego boku. Zeus spełnia jego prośbę, jednak i wówczas bohater nie przystępuje do walki. Dopiero śmierć najbliższego przyjaciela, Patroklosa, z ręki Hektora porusza go do tego stopnia, że chwyta za oręż i mści się na zabójcy, dzięki czemu Troja może zostać zdobyta, choć opis tego zwycięstwa nie stanowi już części akcji
Iliady, nie jest też ono bezpośrednią zasługą Achillesa, który wkrótce po zgładzeniu Hektora sam zginie przeszyty strzałą Parysa.
Ardżuna z kolei, syn królowej Kunti i boga Indry, jako jeden z dowódców armii Pandawów bierze udział w bitwie wytoczonej kuzynom, Kaurawom, którzy bezprawnie zagarnęli ich ziemię. Próby pokojowych pertraktacji nie powiodły się, wielka bitwa jest nieunikniona, wojska zebrały się, Ardżuna ma dać sygnał do ataku. Wyjeżdża do przodu na rydwanie i nagle chwyta go przemożny żal na myśl o mającej nastąpić walce. Odrzuca łuk. W tym miejscu zaczyna się najbardziej znana część Mahabharaty, Bhagawadgita, czyli pouczenie, jakiego udziela Ardżunie jego woźnica, bóg Kriszna, awatar boga Wisznu. Pod wpływem jego nauk bohater decyduje się wziąć udział w bitwie, która skończy się śmiercią prawie wszystkich uczestników; armia Kaurawów zostanie wybita a trzej ocalali wojownicy dokonają nocnej rzezi w obozie Pandawów.
Inna zatem jest przyczyna rezygnacji obu bohaterów z walki, inne okoliczności, inna przyczyna jej wznowienia. Achilles nie uczestniczy w bitwie przez długi czas, Ardżuna waha się jeszcze przed jej początkiem, po czym daje sygnał do rozpoczęcia działań wojennych. Niewiele więc zdaje się ich łączyć. Ale czy rzeczywiście?